Od stycznia 2026 gminy zaczęły sprawdzać, czym ludzie palą. Kominek, który stoi w salonie od dziesięciu lat i nikomu nie przeszkadzał, nagle stał się tematem urzędowej wizyty.
Poniżej to, co trzeba wiedzieć — i jedna rzecz, która zaskakuje najbardziej: w praktyce kontrola najczęściej rozbija się nie o samo urządzenie, tylko o papiery.
Mazowiecka uchwała antysmogowa objęła nie tylko kotły, ale też miejscowe ogrzewacze pomieszczeń — czyli kominki, kozy, piece kaflowe i wolnostojące.
Termin minął 1 stycznia 2023 roku. Od tej daty wolno używać wyłącznie urządzeń, które spełniają jeden z trzech warunków:
Kominek kupiony po 1 lipca 2017 roku prawie na pewno spełnia ekoprojekt — od tej daty producenci nie mogli wprowadzać do obrotu innych. Problem dotyczy głównie urządzeń starszych, a tych w domach na Mazowszu jest sporo.
Tu jest rzecz, o której mało kto myśli z wyprzedzeniem.
Kontrolujący nie ma jak zmierzyć sprawności kominka w Twoim salonie. Ocenia na podstawie dokumentów — i jeśli ich nie ma, urządzenie trafia do kategorii „nie da się potwierdzić, że spełnia wymagania".
Możesz mieć kominek nowy, porządny i w pełni zgodny z przepisami. Ale jeśli nie masz instrukcji, karty gwarancyjnej ani czytelnej tabliczki znamionowej, w oczach kontrolującego jesteś w gorszej sytuacji niż ktoś ze starszym urządzeniem, który papiery zachował.
Dlatego pierwszy krok nie polega na wymianie czegokolwiek. Polega na sprawdzeniu, co masz i czy potrafisz to udokumentować.
Zajmuje to kwadrans. Szukasz trzech rzeczy:
Jeśli nic z tego nie masz, ale znasz producenta i model — zacznij od kontaktu z producentem. Wielu wystawia duplikaty dokumentów albo udostępnia karty katalogowe archiwalnych modeli. To tańsze niż wymiana wkładu.
Z Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Każdy właściciel budynku miał obowiązek zgłosić źródło ciepła — deklaracje składano od lipca 2021 roku.
To znaczy, że kontrole nie są przypadkowe. Gmina ma listę adresów z wpisanym kominkiem albo piecem i po niej się porusza. Jeśli deklaracji nie złożyłeś w ogóle, to osobna sprawa — również zagrożona karą.
Trzy drogi, w kolejności od najtańszej:
Elektrofiltr montowany w przewodzie kominowym albo w czopuchu. Tańszy niż wymiana wkładu, ale nie do każdego kominka pasuje i wymaga zasilania oraz okresowego czyszczenia. Warto sprawdzić, czy w Twoim układzie w ogóle da się go zamontować.
Obudowa i komin zostają, wymienia się wkład kominkowy na spełniający ekoprojekt. Najczęstsze rozwiązanie przy murowanych kominkach — koszt zdecydowanie niższy niż budowa od nowa.
Przy kozach wolnostojących zwykle najprostsza droga, bo urządzenie jest gotowe i nie wymaga przemurowania. Przy okazji warto zweryfikować moc — o czym niżej.
Za użytkowanie urządzenia niezgodnego z uchwałą grozi mandat do 500 zł, a przy skierowaniu sprawy do sądu grzywna do 5 000 zł.
Kontrolę mogą prowadzić upoważnieni pracownicy urzędu gminy oraz straż gminna lub miejska. Utrudnianie kontroli jest osobnym wykroczeniem.
Jeśli wymiana i tak Cię czeka, to jest dobry moment, żeby nie powtórzyć starego błędu.
Kominki sprzed dwudziestu lat dobierano do domów, które traciły ciepło przez ściany. Jeśli od tego czasu ocieplałeś dom albo wymieniałeś okna, urządzenie tej samej mocy będzie dziś przegrzewać pomieszczenie. Kupowanie „takiego samego, tylko nowego" to najczęstsza pomyłka przy wymianie.
Piszemy o tym szerzej przy naszej ofercie kominków — łącznie z tym, kiedy kominek w ogóle nie ma sensu.
Przepisy różnią się między województwami, a bywa, że także między gminami w obrębie jednego. Ten tekst dotyczy Mazowsza — jeśli budynek stoi gdzie indziej, sprawdź uchwałę dla swojego regionu.
Nie jesteśmy też kancelarią. Opisujemy stan, który znamy z praktyki i z materiałów urzędu marszałkowskiego. W sprawie konkretnego urządzenia i konkretnej kontroli wiążąca jest treść uchwały i decyzja organu, nie nasz artykuł.
Od 1 stycznia 2023 roku. Od tej daty wolno używać wyłącznie urządzeń spełniających wymogi ekoprojektu, mających sprawność cieplną co najmniej 80% albo wyposażonych w urządzenie redukujące emisję pyłu.
Tabliczką znamionową, instrukcją obsługi, kartą gwarancyjną albo certyfikatem od producenta. Bez dokumentów urządzenie bywa traktowane jako niespełniające wymagań, nawet jeśli faktycznie je spełnia.
Mandat do 500 zł, a przy skierowaniu sprawy do sądu grzywna do 5 000 zł. Kontrolę prowadzą upoważnieni pracownicy gminy oraz straż gminna lub miejska.
Nie zawsze. Przy kominkach murowanych zwykle wystarczy wymiana samego wkładu. Czasem możliwy jest też montaż elektrofiltru redukującego emisję pyłu, choć nie do każdego układu pasuje.
Z Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, do której właściciele budynków zgłaszali źródła ciepła od lipca 2021 roku. Kontrole prowadzone są na podstawie tych deklaracji.
Prawdopodobnie nie. Urządzenia wprowadzone do obrotu po 1 lipca 2017 roku musiały spełniać ekoprojekt. Warto jednak odszukać dokumenty, żeby mieć czym się wylegitymować przy kontroli.
Opisz urządzenie albo prześlij zdjęcie tabliczki znamionowej — powiemy, na czym stoisz i co da się zrobić.
Zapytaj o wycenę